III. SZUKANIE PIĘKNEJ O ZŁOTYCH WŁOSACH - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Podeszła tedy, kędy złożony był rynsztunek Tristana. "Otoć hełm z dobrej stali - pomyślała - nie chybi mu w potrzebie. Pancerz silny, lekki, godny okrywać ciało dzielnego rycerza. - Ujęła miecz za rękojeść. - Ha, piękny to miecz i przystojny śmiałemu baronowi!" Wydobyła z bogatej pochwy zakrwawione żelazo, aby je obetrzeć. Ale widzi, iż brzeszczot jest szeroko wyszczerbiony. Zważa kształt ubytku; czy to nie ten, który się złamał na głowie Morhołta? Waha się, ogląda jeszcze, chce się upewnić w wątpliwości. Biegnie do komnaty, w której chowała ułomek stali dobyty niegdyś z czaszki Morhołta. Przykłada ułomek do szczerby - ledwie uświadczyłbyś ślad skruszenia.

Wówczas rzuciła się ku Tristanowi i okręcając nad głową rannego srogi miecz krzyknęła:

- Tyś jest Tristan Lończyk, zabójca Morhołta, mego drogiego wuja; umierajże ty teraz!

Tristan uczynił wysiłek, aby zatrzymać jej ramię; na próżno. Ciało było zdrętwiałe, ale duch został zwinny. Przemówił tedy chytrze:

- Dobrze więc, umrę; ale jeśli chcesz sobie oszczędzić długich wyrzutów, posłuchaj. Córko królewska, wiedz, że nie tylko masz moc, ale masz i prawo mnie zabić. Tak, masz prawo nad mym życiem, ponieważ po dwakroć zachowałaś mi je i wróciłaś. Pierwszy raz niedawno - byłem lutnistą, którego ocaliłaś wygnawszy z ciała truciznę, którą miecz Morhołta je skaził. Nie rumień się, dziewczyno, żeś uleczyła te rany; żali nie otrzymałem ich w prawej i szczerej bitwie? Czy zabiłem Morhołta zdradą? Czy mnie nie wyzwał? Czy nie godziło mi się bronić? Drugi raz ocaliłaś mnie, znalazłszy w bagnisku. Ha, dla ciebie to, dziewczyno, potykałem się ze smokiem... Ale poniechajmy tego, chciałem ci jeno dowieść, iż zbawiwszy mnie po dwakroć od niebezpieczeństwa śmierci masz prawo nad życiem. Zabij tedy, jeśli mniemasz zdobyć tym cześć i chwałę. Bez wątpienia, kiedy będziesz spoczywać w ramionach mężnego kasztelana, słodko ci będzie pomyśleć o rannym gościu, który zaważył życie, aby cię zdobyć, i zdobył, a któregoś ty zabiła bezbronnego w kąpieli. Izolda wykrzyknęła:

- Słyszę oto przedziwne słowa! Dlaczego morderca Morhołta chciał mnie zdobyć? Ha, z pewnością jak niegdyś Morhołt próbował zagarnąć na statek młode dziewczęta z Kornwalii i ty z kolei, prawem pięknego odwetu, chciałeś się pochlubić, iż uwieziesz jako niewolnicę tę, którą Morhołt miłował nad inne między dziewczętami.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dzieje Tristana i Izoldy - plan wydarzeń
2  Etos rycerski w „Dziejach Tristana i Izoldy”
3  Charakterystyka Tristana



Komentarze
artykuł / utwór: III. SZUKANIE PIĘKNEJ O ZŁOTYCH WŁOSACH







    Tagi: