V. BRANGIEN WYDANA NIEWOLNIKOM - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Dlaczego drży? Żali nie dzierży swej miłości w tajemnicy? Któż podejrzewałby Tristana? Któż podejrzewałby syna? Kto ją widzi? Kto szpieguje? Co za świadek? Tak, świadek ją szpieguje. Brangien; Brangien ją śledzi; Brangien jedna zna jej życie, Brangien trzyma ją na swej łasce. Boże! Gdyby sprzykrzywszy sobie narządzać każdego dnia, jako sługa, łoże, w którym legła ongi pierwsza, gdyby ich oskarżyła przed królem! Gdyby Tristan miał umrzeć przez jej zdradę!... Tak strach poraził królowę. Nie, to nie od wiernej Brangien, to z własnego serca płynie jej udręka. Słuchajcie, pany miłościwe, wielkiej zdrady, którą umyśliła; ale Bóg, jako wraz usłyszycie, ulitował się nad nią; wy także miejcie dla niej litość!

Tego dnia król i Tristan byli daleko na łowach i Tristan nie przeznał tej zbrodni. Izold zawołała dwóch niewolników, przyrzekła im wolność i sześćdziesiąt złotych bizantów, jeśli przysięgną spełnić jej wolę. Złożyli przysięgę.

- Oddam wam - rzekła - młodą dziewczynę; zawiedźcie ją do lasu, daleko lub blisko, ale w takie miejsce, aby nikt nigdy nie odgadł tej przygody; tam zabijecie ją i przyniesiecie mi język. Zauważcie słowa, które powie, abyście mogli powtórzyć. Idźcie; skoro wrócicie, będziecie wolni i bogaci.

Następnie zawołała Brangien:

- Droga, czyli nie widzisz, jak ciało moje dręczy się i więdnie; żali nie pójdziesz poszukać w lesie ziół, skutecznych na me cierpienie? Oto dwaj słudzy, którzy cię zaprowadzą: wiedzą, gdzie rosną zbawcze zioła. Idźże za nimi, siostro, wiedz dobrze, iż jeśli wysyłam cię do lasu, to dlatego, iż idzie o mój spokój i życie! Słudzy powiedli ją. Przybywszy do lasu chciała się zatrzymać, zbawienne zioła rosły dokoła obficie. Ale oni pociągnęli ją dalej.

- Pójdź, dziewczę, nie tutaj jest dogodne miejsce. Jeden ze sług szedł przed nią, towarzysz jego za nią. Już ani śladu udeptanej ścieżki, jeno same głogi, ciernie i osty splątane. Wówczas człowiek, który szedł pierwszy, wydobył miecz i odwrócił się; rzuciła się ku drugiemu, aby go prosić o pomoc, ale on trzymał również nagi miecz w garści i rzekł:

- Tak, dziewczę, trzeba nam cię zabić. Brangien upadła na trawę; ramiona jej starały się odwrócić ostrze mieczów. Błagała o litość tak żałosnym i czułym głosem, aż rzekli:

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Elementy magiczne i fantastyczne w „Dziejach Tristana i Izoldy”
2  Obyczajowość średniowiecza w „Dziejach Tristana i Izoldy”
3  Problematyka „Dziejów Tristana i Izoldy”



Komentarze
artykuł / utwór: V. BRANGIEN WYDANA NIEWOLNIKOM







    Tagi: