XII. SĄD PRZEZ ROZPALONE ŻELAZO
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
"Ha - pomyślała - przyjaciela mego odkryto, król go pochwycił."

Serce ostygło jej w piersiach, bez słowa zwaliła się do stóp króla. Wziął ją w ramiona i pocałował łagodnie; pomału odzyskała życie.

- Miła przyjaciółko moja, co ciebie dręczy?

- Królu, boję się; ujrzałam cię w takim gniewie!

- Tak, wróciłem zgniewany z łowów.

- Och, panie, jeśli kto z łowców pogniewał cię, żali się godzi tak brać do serca poswarki myśliwskie?

Marek uśmiechnął się na te słowa.

- Nie, miła, nie łowcy mnie zgniewali, ale trzej zdrajcy, którzy od dawna nas nienawidzą. Znasz ich: Andret, Denoalen i Gondoin; wygnałem ich z mej ziemi.

- Panie, cóż złego odważyli się rzec o mnie?

- Cóż ci o to? Wygnałem ich.

- Panie, każdy ma prawo rzec, co myśli. Ale ja równie mam prawo znać oskarżenie miotane przeciw mnie. I od kogóż się dowiem, jeśli nie od ciebie? Sama w tym cudzoziemskim kraju, nie mam nikogo prócz ciebie, panie, kto by mnie bronił.

- Niech ci więc będzie. Utrzymywali tedy, że godzi ci się oczyścić przysięgą i próbą żarzącego żelaza. "Królowa - powiadali - żali nie powinna sama żądać sądu? Takie próby letkie są temu, kto się czuje niewinny. Cóż by ją to kosztowało?... Bóg jest wierny sędzia; rozprószyłby na zawsze dawne oskarżenia..." Oto co gadali. Ale zostawmy to wszystko! Wygnałem ich, powiadam.

Izolda zadrżała, spojrzała na króla.

- Panie, każ, niech wrócą na dwór. Oczyszczę się przysięgą.

- Kiedy?

- Dziesiątego dnia.

- To bardzo bliski termin, miła.

- Aż nadto daleki dla mnie. Ale żądam, abyś tymczasem wezwał króla Artura, iżby przyjechał z wielebnym Gowenem, z Zyrfietem, marszałkiem Ke i stoma ze swego rycerstwa, aż do granic tej ziemi, do Białej Równi, na brzeg rzeki, która dzieli wasze królestwa. Tam wobec nich chcę złożyć przysięgę, a nie jedynie przed twymi baronami: ledwo bym bowiem przysięgła, baronowie żądaliby jeszcze nałożyć nową próbę i nigdy nie skończyłyby się nasze męczarnie. Ale jeśli Artur i jego rycerze staną za rękojmię sądu, nie ośmielą się.

Podczas gdy heroldzi wojenni pomykali ku Karduel jako posłowie króla Marka do króla Artura, Izolda posłała tajemnie do Tristana giermka swego, płowowłosego Perynisa, wiernego służkę.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka Tristana
2  Motyw władcy w „Dziejach Tristana i Izoldy”
3  „Dzieje Tristana i Izoldy” – problem autorstwa utworu



Komentarze
artykuł / utwór: XII. SĄD PRZEZ ROZPALONE ŻELAZO







    Tagi: