XII. SĄD PRZEZ ROZPALONE ŻELAZO
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Przyjacielu, podkasz opończę, wejdź do wody i przenieś królowę, jeśli wszelako nie lękasz się, człeku przygięty i schorowany, ugiąć w pół drogi pod ciężarem.

Człowiek wziął królowę w ramiona. Rzekła mu po cichu:

- Przyjacielu! - Później ciszej jeszcze: - Potknij się i padnij na brzegu!

Przybywszy na brzeg zachwiał się i upadł trzymając królowę w ramionach. Giermkowie i żeglarze chwytając wiosła i barki przegnali precz nieboraka.

- Zostawcie - rzekła królowa - z pewnością długa pielgrzymka osłabiła go.

I odczepiając zapinkę ze szczerego złota rzuciła ją pielgrzymowi.

Przed namiotem Artura rozciągnięto na zielonej trawie bogaty kobierzec z nicejskiego jedwabiu. Relikwie świętych, dobyte z puzder i szkatuł, były już narządzone. Wielebny Gowen, Żyrfiet i marszałek Ke strzegli ich. Królowa pomodliwszy się do Boga zdjęła klejnoty z szyi i rąk i dała je biednym żebrakom; odczepiła purpurowy płaszcz i cienką, lśniącą namitkę i rozdała je; oddała łańcuch i broszę, i trzewiki wykładane kamieniami. Zachowała na ciele jeno jasną suknię bez rękawów i z obnażonymi ramionami i stopami kroczyła przed obu królów. Dokoła baronowie patrzyli na nią w milczeniu i płakali. Koło relikwii płonął stos. Drżąca wyciągnęła rękę ku relikwiom świętych i rzekła:

- Królu Logrii i królu Kornwalii, wielebny Gowenie, wielebny Ke i wielebny Zyrfiecie, i wy wszyscy, którzy będziecie mymi ręczycielami, na te ciała świętych i na wszystkie ciała świętych będące we świecie przysięgam, że nigdy mąż zrodzony z niewiasty nie trzymał mnie w ramionach prócz króla Marka, mego pana, i tego ubogiego pielgrzyma, który przed chwilą upadł oto w waszych oczach. Królu Marku, żali ta przysięga ci wystarcza?

- Tak, królowo, i niechaj Bóg objawi swój prawdziwy sąd!

- Amen! - rzekła Izolda.

Zbliża się do stosu blada i drżąca. Wszyscy milczeli, żelazo żarzyło się. Wówczas zanurzyła gołe ramiona w ognisku, chwyciła sztabę żelaza, przeszła dziesięć kroków niosąc ją, następnie odrzuciwszy rozciągnęła ramiona w kształt krzyża, z otwartymi dłońmi. I każdy widział, iż ciało jej było zdrowsze niż śliwka świeżo urwana ze śliwy.

Wówczas ze wszystkich piersi wielki krzyk uwielbienia podniósł się ku Bogu.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka „Dziejów Tristana i Izoldy”
2  Elementy magiczne i fantastyczne w „Dziejach Tristana i Izoldy”
3  Charakterystyka Tristana



Komentarze
artykuł / utwór: XII. SĄD PRZEZ ROZPALONE ŻELAZO







    Tagi: