XIII. GŁOS SŁOWIKA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Melodia zaczęła drgać jeszcze potężniej.

"Ach, czego żądasz? Abym przyszła? Nie, przypomnij sobie pustelnika Ogryna i przysiężone śluby. Zamilcz, śmierć czyha na nas... I cóż mi śmierć? Wołasz mnie, żądasz mnie, idę!"

Wyplątała się z objęć króla, narzuciła płaszcz podbity futrem na ciało niemal nagie. Trzeba było przejść przez sąsiednią komnatę, gdzie każdej nocy dziesięciu rycerzy czuwało kolejno; podczas gdy pięciu spało, pięciu innych, pod bronią stojąc u drzwi i okien, wyglądało zewnątrz. Ale przypadkowo wszyscy byli uśpieni, pięciu na łóżkach, pięciu na podłodze. Izolda okroczyła rozsypane ciała, odsunęła wrzeciądze: pierścień zadzwonił, ale nie zbudził żadnego ze śpiących. Przekroczyła próg i śpiewak umilkł.

Pod drzewami, bez słowa, przygarnął ją do piersi; ramiona ich zaplotły się mocno dokoła ciał i aż do świtu, jak gdyby związani pętami, nie popuścili się z objęć. Mimo króla i mimo stróżów kochankowie wiedli swe wesele i swoje miłowanie.

Ta noc oszaleniła kochanków: i w dnie, które nastąpiły, gdy król opuścił Tyntagiel, aby sprawować roki w Łubinie, Tristan wróciwszy do leśnika Orri ważył się każdego ranka, w jasny dzień, wkradać przez sad aż do komnaty niewiast.

Sługa któryś zdybał go i poszedł do Andreta, Denoalena i Gondoina.

- Panowie, zwierz, o którym mniemaliście, że jest przepłoszony, wrócił do legowiska.

- Kto?

- Tristan.

- Kiedyś go widział?

- Dziś rano i dobrze poznałem. I tak samo jutro o brzasku możecie oglądać go z przypasanym mieczem, z łukiem w jednej ręce, a dwojgiem strzał w drugiej.

- Jak go ujrzymy?

- Przez pewne okno, mnie wiadome. Ale jeśli go wam wskażę, co dacie?

- Funt srebra; będziesz chłop bogaty.

- Zatem słuchajcie - rzekł sługa. - Można zajrzeć do pokoju królowej przez wąskie okno, które wznosi się w górze komnaty, wybite bardzo wysoko w murze. Ale wielka zasłona, rozciągnięta przez izbę, zasłania otwór. Niechaj jutro jeden z was wejdzie śmiało do sadu; niech utnie długą gałąź głogu i zaostrzy ją na końcu; niech wespnie się wówczas na wysokie okno i wbije gałąź jak rożen w materię. Będzie ją mógł wtedy uchylić lekko i możecie upiec mnie żywcem, panowie, jeśli poza zasłoną nie ujrzycie tego, com powiedział.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Dzieje Tristana i Izoldy - streszczenie
2  Obyczajowość średniowiecza w „Dziejach Tristana i Izoldy”
3  Problematyka „Dziejów Tristana i Izoldy”



Komentarze
artykuł / utwór: XIII. GŁOS SŁOWIKA







    Tagi: