XV. IZOLDA O BIAŁYCH DŁONIACH - klp.pl
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Zacny panie - rzekł pustelnik - to ziemia Bretanii, którą dzierży diuk Hoel. Był to niegdyś piękny kraj, bogaty w łąki i uprawną rolę; tu młyny, tam sady jabłonne, ówdzie folwarki. Ale hrabia Ryjol z Nantes spustoszył wszystko; jego kwatermistrze wszędzie zażegli ogień i zewsząd wybrali łupy. Ludzie jego zbogacili się na długo: taki los wojny.

- Bracie - rzekł Tristan - dlaczego hrabia Ryjol tak pohańbił pana waszego, Hoela?

- Powiem ci tedy, panie, przyczynę tej wyprawy. Wiedzcie, że Ryjol był lennym diuka Hoela. Owóż diuk ma córkę, najpiękniejszą ze wszystkich cór królewskich, i hrabia Ryjol chciał ją pojąć za żonę. Ale ojciec wzdragał się oddać dziecko wasalowi; tedy hrabia Ryjol próbował uprowadzić ją siłą. Mnogo ludzi poległo w tej sprzeczce.

Tristan zapytał:

- Żali diuk Hoel może jeszcze ciągnąć na wojnę?

- Z wielkim trudem, panie. Mimo to ostatni zamek, Karheń, opiera się jeszcze; mury bo są mocne i mocne też serce syna diuka Hoela, Kaherdyna, śmiałego rycerza. Ale nieprzyjaciel przyciska ich i nęka głodem: czy będą mogli strzymać długo?

Tristan zapytał, jak daleko jest zamek karheński.

- Panie, o dwie mile tylko.

Rozstali się i udali na spoczynek. Rankiem, kiedy pustelnik odśpiewał modlitwy i skoro podzielili chleb z jęczmienia i popiołu, Tristan pożegnał cnotliwego męża i ruszył w stronę Karhenia.

Skoro zatrzymał się u stóp zamkniętych murów, ujrzał gromadkę ludzi stojących na okrężnej drodze i spytał o diuka. Owóż Hoel znajdował się między tymi ludźmi wraz z synem Kaherdynem. Dał się poznać, Tristan zaś rzekł:

- Jestem Tristan, król ziemi lońskiej, a Marek, król Kornwalii, jest mym wujem. Dowiedziałem się, panie, że lennicy czyniąc krzywdę, i przybyłem ofiarować ci usługi.

- Niestety, królu Tristanie, jedź swoją drogą i niech cię Bóg nagrodzi! Jakoż cię przyjąć tutaj? Nie mamy już żywności; żadnego zboża, nic, jeno trochę bobu i jęczmienia, ot, aby wyżyć.

- Cóż o to? - rzekł Tristan. - Żyłem dwa lata w boru zielem, korzeniami i dziczyzną i wiedzcie, że mile mi było to. życie. Nakażcie, by otwarto bramę. Wówczas rzekł Kaherdyn:

- Przyjm go, ojcze, skoro taki w nim duch, niechaj dzieli z nami dolę i niedolę.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka „Dziejów Tristana i Izoldy”
2  Charakterystyka Izoldy
3  Etos rycerski w „Dziejach Tristana i Izoldy”



Komentarze
artykuł / utwór: XV. IZOLDA O BIAŁYCH DŁONIACH







    Tagi: