XVIII. SZALEŃSTWO TRISTANA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Czekałem śmierci, kiedyś mi przyszła z pomocą.

Izold odparła:

- Milcz, zniewagę czynisz rycerzom, zrodziłeś się bowiem i umrzesz tylko szaleńcem. Przeklęci niech będą żeglarze, którzy cię tu przywiedli zamiast cię wrzucić w morze.

Szalony wybuchnął śmiechem i ciągnął dalej:

- Królowo Izoldo, nie przypominasz sobie kąpieli, w której mnie chciałaś zabić moim mieczem? Opowieści o Złotym Włosie, która cię uśmierzyła? I jak cię obroniłem przeciw marszałkowi dworu o zajęczym sercu?

- Zamilcz, lichy bajarzu! Po co przyszedłeś opowiadać tu swoje majaki?! Upiłeś się wczoraj wieczór, bez ochyby, i pijaństwo zlęgło w tobie te brednie.

- To prawda, jestem pijany, i takim napojem, iż nigdy to pijaństwo się nie rozproszy. Królowo Izoldo, żali nie pomnisz tego tak pięknego, upalnego dnia na pełnym morzu? Uczułaś pragnienie, nie pamiętaszże tego, córo królewska? Piliśmy oboje z jednego puchara. Od tego czasu byłem zawsze pijany, i złym pijaństwem...

Skoro Izold usłyszała te słowa, które ona jedna mogła zrozumieć, ukryła głowę w płaszczu, podniosła się i chciała odejść. Ale król przytrzymał ją za gronostajowy płaszcz i posadził u boku.

- Czekaj trochę, Izoldo miła, iżbyśmy wysłuchali tych błazeństw do końca. Błaźnie, jakie rzemiosło potrafisz?

- Sługiwałem królom i hrabiom.

- Bez łgarstwa, umiesz polować z psem, z ptakiem?

- Hej, hej! Kiedy mi przyjdzie ochota zapolować w boru, umiem poszczuć chartami żurawie latające po chmurach, ogarami szare i białe gęsi, gołębie dzikie; sokołem nurki i bąki wodne!

Wszyscy naśmieli się do rozpuku, król zaś spytał:

- A cóż łowisz, bracie, kiedy polujesz na rzeczną zwierzynę?

- Wszystko, co znajdę: białozorami wilki leśne i wielkie niedźwiedzie; krogulcem dziki; sokołami łanie i daniele; krogulcami lisy; zające kobuzami. A kiedy zajdę do kogoś w gościnę, umiem pięknie igrać tą maczugą, rozdawać żarzące głownie między giermków, stroić lutnię i śpiewać przy niej, i miłować królowę, i rzucać na potok wióry misternie strugane. Zaiste, żali nie jestem dobrym minstrelem? Ot, dzisiaj, widzieliście, jako umiem szermować na kije.

I wali maczugą dookoła siebie.

Idźcie stąd - krzyczy - panowie szlachta Kornwalii! Po co was tutaj? Nie pojedliście już? Nie napchaliście bandziochów?

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Czas i miejsce akcji „Dziejów Tristana i Izoldy”
2  Dzieje Tristana i Izoldy - plan wydarzeń
3  Obyczajowość średniowiecza w „Dziejach Tristana i Izoldy”



Komentarze
artykuł / utwór: XVIII. SZALEŃSTWO TRISTANA







    Tagi: