XVIII. SZALEŃSTWO TRISTANA - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Miły - rzekła Izolda - może usłyszałam wcześniej, niż myślisz; ale jesteśmy otoczeni zdradą: mogłamż była jak ten pies iść za swym pragnieniem narażając, by cię ujęto i zabito w mych oczach? Strzegłam siebie i strzegłam ciebie. Ani przypomnienie przeszłego życia, ani dźwięk głosu, ani ten pierścień nawet nie dowodzą mi niczego; mogą to bowiem być zdradne igraszki czarownika. Poddaję się wszelako na widok pierścienia - żali nie przysięgłam, iż natychmiast, skoro go tylko ujrzę, choćbym się miała zgubić, zrobię zawsze, co mi każesz, będzieli to rozsądek czy szaleństwo. Rozsądek-li to czy szaleństwo, oto jestem - bierz mnie, Tristanie!

Padła zemdlona na pierś przyjaciela. Kiedy przyszła do siebie, Tristan trzymał ją w objęciu, całował oczy i lica. Wchodzi z nią pod zasłonę. W ramionach swych dzierży królowę.

Aby zabawić się szalonym, sługi pomieścili go pod schodami, niby psa w budzie. Cierpiał łagodnie drwiny ich i razy; za to niekiedy, przybierając prawdziwą postać i urodę, przemykał się ze swego barłogu do komnat królowej.

Ale po upływie kilku dni pokojowe przewąchały zdradę, ostrzegły Andreta, który postawił pod komnatami niewiast trzech bardzo dobrze uzbrojonych szpiegów. Kiedy Tristan chciał przekroczyć próg:

- Precz, szaleńcze - krzyknęli - wracaj ligać na wiązce słomy!

- Jakże to, zacni panowie - rzekł szalony - żali nie godzi mi się dziś wieczór uściskać królowej? Nie wiecież to, że mnie miłuje i czeka na mnie?

Tristan zawinął maczugą; ulękli się i dali mu wejść. Wziął Izoldę w ramiona.

- Miła, trzeba już uciekać, niedługo bowiem odkryją mnie. Trzeba mi uciekać i nigdy pewno nie wrócę. Śmierć moja blisko; z dala od ciebie umrę z mego pragnienia.

- Miły, zamknij ramiona i obłap mnie tak ciasno, iżby w tym uścisku serca nasze rozpękły się i dusze uleciały! Zabierz mnie w kraj szczęśliwy, o którym niegdyś mówiłeś, w kraj, skąd nikt nie wraca, gdzie najwyborniejsi śpiewacy śpiewają pieśni bez końca. Zabierz mnie!- Tak, zabiorę cię w szczęśliwy kraj Żywych. Czas zbliża się; czy nie wypiliśmy już całej nędzy i całej radości? Czas zbliża się; skoro dopełni się ze wszystkim, jeśli cię zawołam, Izoldo, czy przyjdziesz?

- Miły, zawołaj mnie! Ty wiesz, że przyjdę!

- Miła, niech Bóg cię nagrodzi!

Skoro przekroczył próg, szpiedzy rzucili się ku niemu. Ale szaleniec wybuchnął śmiechem, okręcił maczugą i rzekł:

- Wypędzacie mnie, dobrzy panowie, i po co? Nie mam już co robić tutaj, skoro moja pani posyła mnie daleko, abym zgotował jasny dom, który jej przyrzekłem, dom z kryształu, kwitnący różami, lśniący w poranku, gdy go oświeci słońce!

- Idźże tedy, szaleńcze, na złamanie karku! Słudzy rozstąpili się i szaleniec bez pośpiechu oddalił się tańcząc.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Dzieje Tristana i Izoldy - streszczenie
2  Charakterystyka Tristana
3  Problematyka „Dziejów Tristana i Izoldy”



Komentarze: XVIII. SZALEŃSTWO TRISTANA

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: