XVIII. SZALEŃSTWO TRISTANA
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Przyjacielu, czegożeś przyszedł szukać tutaj?

- Izoldy, którą tak bardzo kochałem. Mam siostrę, którą ci prowadzę, wielce nadobną Brunhildę.

Królowa przykrzy ci się, spróbuj innej; uczyńmy zamianę: ja ci dam moją siostrę, ty przyzwól mi Izoldę, wezmę ją i będę ci służył z dobrej woli.

Król uśmiał się i rzekł do szaleńca:

- Jeśli ci dam królowę, cóż z nią poczniesz? Gdzie ją zawiedziesz?

- Het, w górę, między niebo a chmury, do pięknego domku ze szkła. Słońce przenika go promieniami, wiatry nie mogą nim wstrząsnąć; zaniosę tam królowę do komnaty z kryształu, uwieńczoną różami, całą lśniącą w poranku, skoro słońce na nią padnie. Król i baronowie rzekli między sobą:

- Otoć tęgi szaleniec, bystry zaiste w słowach!

Usiadł na kobiercu i patrzył czule na Izoldę.

- Przyjacielu - rzekł Marek - skąd ci się bierze nadzieja, że moja pani zechce popatrzeć na szaleńca szpetnego jak ty?

- Królu, mam prawo po temu; spełniłem dla niej niejedno dzieło i przez nią to popadłem w szaleństwo.

- Któżeś ty jest?

- Jestem Tristan, ten, który tak kochał królowę i który będzie ją kochał aż do śmierci!

Na to imię Izolda westchnęła, zmieniła barwę na licu i zgniewana rzekła:

- Idź precz! Kto cię tu wpuścił? Idź precz, nędzny szaleńcze!

Szalony spostrzegł jej gniew i rzekł:

- Królowo Izoldo, żali nie przypominasz sobie dnia, w którym, schorzały od zatrutego miecza Morhołta, wziąwszy swą lutnię na morze, przybiłem do twych brzegów? Tyś mnie uleczyła. Nie przypominasz już sobie, królowo?

Izolda odparła:

- Idź precz stąd, szaleńcze! Ani twoje zabawy nie są mi miłe, ani ty!

Wraz obłąkany obrócił się ku baronom i pędził ich do drzwi krzycząc:

- Precz stąd, szaleńcy! Dajcie mi samemu uradzać z Izoldą; przyszedłem tu, aby jej świadczyć miłość.

Król uśmiał się, Izold sczerwieniała.

- Królu, wygnaj tego szaleńca!

Ale ów odparł, wciąż dziwacznym, głosem:

- Królowo Izoldo, żali nie przypominasz sobie wielkiego smoka, którego zabiłem na twej ziemi? Ukryłem język w pludrach i zżarły jego trucizną upadłem wpodle bagniska. Był ze mnie wówczas gracki rycerz!...

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Dzieje Tristana i Izoldy” – problem autorstwa utworu
2  Motyw władcy w „Dziejach Tristana i Izoldy”
3  Obyczajowość średniowiecza w „Dziejach Tristana i Izoldy”



Komentarze
artykuł / utwór: XVIII. SZALEŃSTWO TRISTANA







    Tagi: